The following articles were authored by zaplecza

Oczyszczanie organizmu

Oczyszczanie

Autorem artykułu jest Bożena Ryczkowska
Każdy organizm jest inny i dlatego nie ma uniwersalnego sposobu na oczyszczenie go z toksyn. Poniżej prezentujemy wybrane metody, które mogą pomóc w detoksykacji. Jedne z nich mają wieloletnią tradycję, inne związane są z najnowszymi osiągnięciami nauki.
Każdego dnia nasz organizm jest narażony na kontakt z wieloma toksynami. Pochodzą one przede wszystkim z tego, co zjadamy i czym oddychamy. Część z nich powstaje w wyniku rozpadu komórek. Szczególnie istotne znaczenie ma rozpad komórek tłuszczowych i uwalnianie z nich zdeponowanych tam wcześniej substancji odpadowych. Przypominam, że nadmiernie rozwinięta tkanka tłuszczowa jest rodzajem wewnątrzustrojowego śmietnika. Stąd nagłe opróżnienie takiego śmietnika, na przykład podczas gwałtownego odchudzania, stwarzać może zagrożenie dla równowagi naszego organizmu.

Ta równowaga, czyli homeostaza jest niezbędnym elementem prawidłowej odnowy tkanek, a więc zdrowia i długowieczności. Zostaje ona zaburzona, nie tylko, kiedy spożywamy substancje toksyczne, ale również, jeśli spożywamy więcej, niż możemy wykorzystać, a więc, jeżeli zjadamy za dużo. Niestety większość oferowanej w sklepach żywności jest wysoko przetworzona, pełna substancji konserwujących, sztucznych aromatów i barwników, tzw. wzmacniaczy smaku i zapachu. Są to związki potencjalnie szkodliwe, a w dużych ilościach wręcz toksyczne.

Coraz większego znaczenia nabiera także powszechne nadużywanie leków, które wpływa bardzo niekorzystnie na równowagę biologiczna flory jelit i prowadzi do dysbiozy. Wszystko to upośledza prawidłowe funkcjonowanie organizmu i wtórnie zmniejsza jego zdolność do samooczyszczania.
Być może z tego powodu bardzo popularne w ostatnim czasie jest szukanie różnych metod odtruwania, czyli detoksykacji i wydalania zanieczyszczeń z organizmu.

Detoksykacja to zespół reakcji biochemicznych, przekształcających toksyczne związki chemiczne w mniej groźne cząsteczki, które mogą być łatwo wydalone z komórki. Kluczowym narządem w procesach wewnątrzustrojowej detoksykacji jest wątroba. Kłopoty z tym narządem powstają głównie na skutek błędów żywieniowych.

Stłuszczenie, przekrwienie i upośledzenie funkcji wątroby mają swoją przyczynę przede wszystkim w nadmiernym spożyciu oczyszczonych produktów skrobiowych (zwłaszcza białej mąki), cukru rafinowanego, tłuszczów nasyconych i tłustego mięsa oraz alkoholu. Groźne dla wątroby są także występujące w żywności zanieczyszczenia chemiczne, metale ciężkie, pestycydy, azotany i azotyny (w wędlinach), leki, antybiotyki, pozostałości po lekach weterynaryjnych oraz mykotoksyny. Każdego dnia wątroba musi dawać sobie z nimi radę. Kumulacja toksyn w organizmie obciąża wątrobę, która w końcu nie jest w stanie skutecznie sprostać potrzebom codziennej detoksykacji.

Dodatkowym zagrożeniem dla wątroby są powszechnie występujące zakażenia wirusowe. Mogą one znacznie ograniczyć wydolność tego narządu, co w sposób bezpośredni przekłada się na sprawny przebieg procesów detoksykacji organizmu.

Również wiek ma istotne znaczenie. U ludzi starszych procesy te przebiegają mniej sprawnie niż u młodych. Między innymi, dlatego niepożądane objawy zażywanych leków w tej grupie wiekowej zdarzają się najczęściej. Biochemiczne unieczynnienie toksyn, czyli detoksykacja, jest jedynie pierwszym etapem procesu odtruwania. Niezmiernie ważne jest także sprawne wydalenie z organizmu niepotrzebnych substancji.

W naszym ciele funkcjonuje klika kanałów, którymi organizm wydala szkodliwe substancje i w każdym z tych kanałów może dojść do zaburzeń, które zakłócają ten proces.
Najistotniejsze znaczenie mają trzy z nich:
· jelita
· drogi moczowe
· skóra
· płuca

Jelita

Zdrowe jelita skolonizowane są przez bakterie, które, między innymi, wspomagają trawienie i przyswajanie pokarmów oraz produkcję prawidłowego stolca. Z kałem, pozbywamy się nie tylko niestrawionych resztek pokarmowych, ale wielu niepotrzebnych substancji – toksyn i ich nieczynnych biologicznie metabolitów. Jest to jedyny kanał wydalania związków nierozpuszczalnych w wodzie, a rozpuszczalnych w tłuszczach i dlatego zaparcia, niezależnie od wieku chorego, są zjawiskiem niepożądanym. Prawidłowa perystaltyka jelit zależy od obecności w nich naturalnej mikroflory i jeżeli zostanie ona zniszczona, bądź zmieniona, to pojawiają się trudności w oddawaniu stolca. Dochodzi do tzw. intoksykacji organizmu. Wywołuje to wtórnie zmiany zarówno czynnościowe, jak i morfologiczne w rozmaitych tkankach, zwłaszcza w tkance tłuszczowej i może prowadzić do rozwoju rozmaitych schorzeń, między innymi otyłości i zespołu metabolicznego.

Drogi moczowe

Mocz jest ważnym elementem wydalania substancji odpadowych, szczególnie tych o drobnej cząsteczce, powstałych w wyniku przemian detoksykacyjnych biochemicznych, które krążą w organizmie razem z krwią. Rola układu moczowego polega na zbieraniu ubocznych i ostatecznych produktów pochodzących z przemian biochemicznych i metabolicznych. Jego głównymi narządami są nerki, które wytwarzają mocz jako produkt filtracji krwi. Zaburzenia przesączania w kłębkach nerkowych oraz wydalania i wchłaniania w cewkach nerkowych odbijają się w sposób istotny na sprawności i wydolności czynnościowej całego organizmu człowieka. Do najczęstszych schorzeń powodujących upośledzenie funkcjonowania tego układu należą zakażenia spowodowane przede wszystkim przez bakterie (głównie – Eischerichia Coli).

Odrębnym czynnikiem ryzyka jest także niewłaściwy sposób odżywiania, który polega na spożywaniu dużych ilości białka zwierzęcego i nabiału oraz ograniczaniu dobowej ilości płynów. Wydalany wówczas mocz jest bardzo stężony i kwaśny, co sprzyja krystalizacji kamieni w drogach moczowych, które nie tylko utrudniają odpływ moczu, ale mogą stać się miejscem namnażania bakterii. Oba czynniki znacznie upośledzają funkcje oczyszczające układu.

Skóra

Skórę możemy określić umownie, jako trzecia nerkę, ponieważ przez liczne gruczoły potowe odbywa się eliminacja wielu toksyn. Od dawna wiadomo, że obfite poty pojawiające się podczas choroby zwiastują zdrowienie. Z tego samego powodu również w okresie rekonwalescencji obserwujemy wzmożona potliwość i jest to zjawisko ze wszech miar korzystne. Pot zdrowego człowieka ma naturalny, przyjemny zapach. Pot ludzi chorych bywa niejednokrotnie wręcz cuchnący. Skład potu zależy, bowiem od aktualnej kondycji fizycznej człowieka. W żadnym wypadku nie należy ograniczać potliwości. Stosowanie wszelkich kosmetyków przeciwpotnych jest wręcz szkodliwe.

Leczenie

Procesy odtruwania zachodzą w naszym organizmie stale, niezależnie od tego, czy stosujemy jakiekolwiek odtruwające terapie, czy też nie. Stanowią one, bowiem jeden z podstawowych mechanizmów adaptacji do środowiska. Procesy detoksykacji na poziomie komórkowym i molekularnym odbywają się w wielu tkankach, jednakże centralnym narządem jest wątroba. To właśnie tam w toku przemian biochemicznych większość toksyn zamieniana jest w cząsteczki mniej szkodliwe, które nasz organizm łatwo może wydalić.

Leczenie powinno odbywać się dwutorowo. Z jednej strony wspomagamy procesy detoksykacji, z drugiej przyspieszamy wydalanie unieszkodliwionych już toksyn. Nie mamy bezpośredniego wpływu na przebieg procesów detoksykacji. Możemy, jednak pośrednio wpływać na nie poprzez wspomaganie czynności komórek wątroby i przywracanie prawidłowej równowagi w mikroflorze jelit. W celu regeneracji komórek wątroby możemy zastosować kurację sylimaryną. Jest to aktywna biologicznie substancja zawarta w ostropeście plamistym. Zawierają znany od dawna preparat Sylimarol, dostępny w aptekach bez recept. Można też pić codziennie szklankę soku z czarnej rzepy, a najlepiej połączyć obie terapie.

Korzystne jest także włączenie homeopatycznych leków poprawiających krążenie wątrobowe. Przywracanie prawidłowej równowagi w mikroflorze jelit, to po prostu leczenie dysbiozy jelit, które wymaga zastosowania preparatów probiotycznych, właściwego żywienia i roślin leczniczych, czyli ziół.

Wydalanie toksyn z organizmu w przeciwieństwie do samej detoksykacji możemy aktywnie i bezpośrednio regulować. Efektywność tego wydalania podlega, bowiem wpływom sposobu żywienia i roślin leczniczych. Uogólniając, można by powiedzieć, że każda ziołoterapia ma działanie odtruwające. Wspomaga ona wszystkie drogi wydalania, a więc działa moczopędnie, napotnie i reguluje wypróżnienia.

W skład różnego rodzaju ziołowych mieszanek oczyszczających wchodzą przeważnie łopian większy (poprawia przemianę materii, działa żółciopędnie i moczopędnie), fiołek trójbarwny (działa lekko moczopędnie i odtruwająco), wiązówka błotna (działa żółciopędnie i moczopędnie), tamaryndowiec (stymulujący pracę przewodu pokarmowego i działa łagodnie przeczyszczająco), karczoch (regeneruje komórki wątrobowe i usprawnia ich działanie), morszczyn pęcherzykowaty (przyspiesza przemianę materii, działa łagodnie przeczyszczająco).

Podobnie rzecz się ma z żywieniem. Prawidłowo skomponowana dieta poprawia perystaltykę i metabolizm, promuje aktywność bakterii probiotycznych, co pośrednio i bezpośrednio ułatwia wydalanie toksyn nierozpuszczalnych w wodzie.

Dieta i głodówki

Odrębnym zagadnieniem są modne ostatnio głodówki. Ograniczenie dowozu kalorii z pożywieniem uruchamia zapasy nagromadzone w tkance tłuszczowej. Zjawisku temu towarzyszy uwalnianie uwięzionych tam toksyn. Jeszcze raz przypominam, że tkanka tłuszczowa stanowi rodzaj ustrojowego wysypiska śmieci. Dlatego przy dużej nadwadze mogą uwalniać się tak duże ilości, toksyn, ze dochodzi do wtórnej intoksykacji całego organizmu. Osobiście nie polecam dłuższych niż dwa dni okresów głodzenia. Tym bardziej, że nasz organizm już po kilka dniach całkowitej głodówki obniża podstawową przemianę materii i w ten sposób adaptuje się do niedoborów kalorycznych. Po powrocie do normalnego odżywiania się stan ten trwa jeszcze przez jakiś czas i jest odpowiedzialny za tzw. efekt jo-jo.

Należy też wiedzieć, że podczas całkowitego głodzenia się, już po kilku dniach głównym źródłem energii stają się uwalniane z tkanki tłuszczowej kwasy tłuszczowe, które w toku przemian biochemicznych przekształcane są w związki zakwaszające nasz ustrój. Wpływają one niekorzystnie na gospodarkę elektrolitową ustroju – we krwi zmniejsza się stężenie potasu, sodu i magnezu i pojawia się kwasica. To właśnie kwasica towarzysząca całkowitej głodówce jest odpowiedzialna za obserwowane po kilku dniach zmniejszenie łaknienia, a nie „kurczenie się” żołądka. Dłużej trwająca głodówka może, więc prowadzić do odkładania się złogów, czyli kamieni w nerkach.

Jak z tego wynika całkowita głodówka nie jest żadnym dobrodziejstwem dla naszego organizmu, a raczej dużym dla niego wyzwaniem, a najbardziej eksploatowanym wówczas narządem jest wątroba. Jeżeli więc cierpimy na schorzenia wątroby, mamy skłonność do kamicy nerkowej, albo leczymy się z powodu cukrzycy, nie powinniśmy w takich eksperymentach żywieniowych brać udziału. Najlepiej, więc stosować głodówki częściowe. O jednej z nich – głodówce AMA – obszerniej pisałam w tekście o głodówkach.

Sauna

Z potem eliminowanych jest wiele substancji toksycznych. Dlatego pocenie się jest bardzo korzystne dla organizmu. Wyróżniamy różne rodzaje saun. Najbardziej popularne są zwykłe, suche lub mokre (tzw. łaźnie). Wysoka temperatura w saunie powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych skóry i wzmożone pocenie. W ciągu jednego, niezbyt ciepłego, dnia człowiek wydziela od 0,5 do 1 litra potu. Podczas 0,5-1 godziny pobytu w saunie może powstać kilka litrów potu. Jest to bardzo dobra metoda oczyszczania organizmu z toksyn, ale głównie tych rozpuszczalnych w wodzie.

Nie każdy może jednak korzystać ze zwykłej sauny. Alternatywą są tzw. kabiny infrared na podczerwień. Temperatura w nich panująca jest niższa niż w standardowej saunie, a promienie wnikają do 4 cm w głąb ciała. Promieniowanie IR dzięki głębszej penetracji i absorpcji przez tkanki ciepła, wywołuje o wiele intensywniejsze zmiany w układach i narządach człowieka niż ciepło działające na organizm powierzchownie.

Kąpiele

Podczas kąpieli woda i kosmetyki usuwają z powierzchni skóry brud, tłuszcz, pot, złuszczony naskórek i bakterie. Pod wpływem ciepła rozszerzają się pory skóry i substancje rozpuszczone w wodzie mogą wniknąć w skórę. Dlatego bardzo ważne jest używanie do kąpieli właściwych dodatków. Wiele płynów do kąpieli zawiera sztuczne aromaty, barwniki i inne niekorzystnie działające substancje chemiczne. Należy raczej ich unikać. Zamiast tego można zastosować np. kąpiel w naturalnej soli lub solance.

Przykładowo solanka termalna dolewana do kąpieli ułatwia rozszerzanie się porów skóry oraz stymuluje proces wymiany jonowej miedzy ciałem człowieka a roztworem kąpielowym. Powoduje że organizm zaczynają opuszczać toksyny i takie produkty przemiany materii jak: mocznik, kwas moczowy i mlekowy, aceton czy kreatynina a wchłaniane są znajdujące się w solance jony jodu, bromu, wapnia, magnezu, sodu i inne mikroelementy. Zjawisko to zachodzi znacznie bardziej intensywnie, gdy stężenie roztworu kąpielowego przekracza nasze stężenie fizjologiczne soli wynoszące 0,9 %. Zatem podnosząc stężenie roztworu kąpielowego np. do 3 % wywołujemy proces intensywnej wymiany jonowej. Następuje zatem odżywienie organizmu z pominięciem i bez obciążenia przewodu pokarmowego.
Gdy układ potrzebuje pewnych minerałów, na zasadzie przyciągania ładunków elektrycznych, bez naszej wiedzy i woli, organizm przeprowadza reakcje chemiczne które powodują wnikanie tych minerałów z roztworu kąpielowego poprzez skórę do organizmu.

Ponieważ w produktach które spożywamy, stwierdzany jest brak wielu niezbędnych do życia mikropierwiastków, można ten brak uzupełnić także poprzez kąpiel, jednakże pod warunkiem, że woda w której się kąpiemy będzie zawierała te dobroczynne minerały.

Ruch

Ruch jest bardzo wskazany we wszystkich kuracjach oczyszczających. Podczas bardziej intensywnego ruchu skóra zaczyna wydzielać pot i tą drogą także następuje eliminacja toksyn. Intensywny spacer (nie bieg) ma nieocenione właściwości oczyszczające organizm. Jedną z fantastycznych metod ułatwiających eliminację toksyn jest wywodząca się z indyjskiej ajurwedy joga. Oczyszczanie (sanskryckie – śauca) jest jedną z fundamentalnych zasad jogi. W czasie ćwiczeń (asan), dzięki wzmożonemu napięciu mięśni (działanie izometryczne) i rozciąganiu, poprawia się ukrwienie i przepływ krwi przez stawy, kości, skórę i narządy wewnętrzne naszego organizmu. Powoduje to lepsze odżywienie chorych tkanek, szybką eliminację toksyn i zmian zapalnych.

Body-detox

Badania naukowe potwierdziły, iż komórki zdrowego człowieka powinny mieć ujemny potencjał w przedziale od 70 do 90 miliwoltów. Na tym poziomie przyswajanie składników pokarmowych oraz wydalanie toksyn jest optymalne. Ujemny potencjał obciążonej lub uszkodzonej komórki może odbiegać znacznie od normy i wówczas zarówno przyswajanie składników pokarmowych jak i wydzielanie toksyn jest zaburzone. Przykładem zdrowej terapii – dodającej zdrowia, witalności i urody – jest zabieg body detox, metoda opracowana przez Mary Staggs, angielską lekarkę.

Metoda ta opiera się na chińskiej filozofii energii jako istoty życia i wody. Urządzenie wykorzystuje zasadę użycia kontrolowanych prądów elektrycznych w leczeniu różnorodnych schorzeń i ma szerokie zastosowanie. Urządzenie to dzięki specjalnemu programowi wytwarza odpowiednio zmodulowany prąd o zmiennej biegunowości, który powoduje jonizację wody. Stopy zanurza się w wodzie i poprzez pory – ok. 2000 na każdej stopie – następuje szybki i skuteczny proces enrgetyzacji organizmu. Pobudzone w ten sposób komórki zaczynają prawidłowo „pracować” co przekłada się na natychmiastowe intensywne wydzielanie toksyn i innych szkodliwych substancji do krwi. Substancje te są następnie przenoszone i wydalane poprzez pory stóp do wody.

Intensywne wydalanie toksyn i metali ciężkich następuje głównie poprzez płyny fizjologiczne co trwa jeszcze jakiś czas po ukończeniu serii zabiegów. Prawidłowo pracujący organizm pobiera równocześnie z wody zdecydowanie lepiej niezbędne substancje i mikroelementy.

Opisane powyżej działania aparatu zostały zaobserwowane i udokumentowane w trakcie badań wykonanych przez lekarzy w Polsce. W trakcie serii zabiegów porównawczych udowodniono, że organizmy pobierały z wody między innymi żelazo a wydzielały głównie amoniak, azotany, oraz fosforany. Badania przeprowadzone metodą HMTS – ( heavy metal test system ) wykazały zmniejszenie ilości pierwiastków ciężkich ( ołów, rtęć i inne ) po serii zabiegów.
Badania mikrobiologiczne wykazały, że urządzenie wykazuje właściwości bakteriobójcze.

Przeprowadzono też badania najnowszą, spektakularną metodą mikroskopii z ciemnym polem (dark-field microscopy). W czasie tego badania kropla krwi pacjenta jest bezpośrednio nanoszona na szkiełko podstawowe i przykryta szkiełkiem nakrywkowym. Tak przygotowany preparat jest natychmiast badany pod powiększeniem 1200x. Krew narażona jest na ostry stres – brak tlenu, działanie ostrego światła, nacisk mechaniczny. Obraz, który ukazuje się w mikroskopie pozwala wyciągnąć bardzo ważne wnioski na temat środowiska całego organizmu. Wiemy, że krwinki widoczne na zdjęciu jako białe kółka potrzebują do życia tlenu. Pod szkiełkiem jest go mało. Czas, w jakim komórki przestaną pełnić swoje funkcje życiowe jest różny i zależy od kondycji organizmu. Komórki – jak zaobserwowano na zdjęciach sprzed zabiegu zamierają po kilku minutach, co przejawia się stratą ich kolistego kształtu i kurczeniem się. Na zdjęciach krwi tej samej osoby poddanej zabiegowi body detox widać było, że krew mimo kilkakrotnie dłuższego upływu czasu jest wciąż żywa. Krwinki są duże, niezapadnięte. Są dużo wytrzymalsze. I co jeszcze zadziwiające: po zaledwie półgodzinnym zabiegu znikła duża część zanieczyszczeń.

Dotychczasowe, kilkuletnie i skuteczne stosowanie zabiegów body-detox w profilaktyce zdrowotnej i kosmetyce zostało niedawno potwierdzone monografią naukową opracowaną przez dr n. med. i techn. Andrzeja Dyszkiewicza. Testy będące wynikiem wielomiesięcznych prób na reprezentatywnej grupie osób, potwierdziły właściwości lecznicze zabiegów oczyszczających organizm.

Zabiegi spowodowały w grupie 30 zdrowych osób umiarkowane lecz statystycznie znamienne obniżenie wartości ciśnienia skurczowego i rozkurczowego, spadek częstotliwości tętna, a także większą symetrię parametrów przepływu włośniczkowego i temperatury pomiędzy prawą i lewą ręką. Patrząc na uzyskane wyniki z punktu widzenia mechanizmów regulacyjnych daje się zauważyć przesłanki do wspomagającego zastosowania metody w leczeniu nadciśnienia tętniczego, zespołów algodystroficznych (np. Sudecka) i zespołów naczynioruchowych typu Reynaud lub naczyniowej postaci zespołu wibracyjnego. Dobrych efektów należy również oczekiwać w angiopatii cukrzycowej oraz chorobach niedokrwiennych (naczyniowych) kończyn. Należy jednak pamiętać, że synergiczne zastosowanie urządzenia w leczeniu zdiagnozowanych jak i domniemanych chorób musi zawsze odbywać się za wiedzą i zgodą lekarza leczącego.

Aktualnie zebrane naukowe dowody działań regulacyjnych tego typu zabiegów oraz spostrzeżenia pacjentów znajdujące odzwierciedlenie w trendach wyników pomiarowych, rekomendują z pewnością aktualne zastosowanie urządzenia „Detox-system” do zabiegów rehabilitacji w odnowie biologicznej, czyli u pacjentów z pokarmowymi i inwolucyjnymi niedoborami jonowymi, w stanach wyczerpania psycho-somatycznego, u sportowców oraz u rekonwalescentów (pod warunkiem przestrzegania przeciwwskazań lekarskich), a pod kontrolą lekarza w obszarach poważniejszych stanów chorobowych z obszaru reumatologii, ortopedii i rehabilitacji.

dr Bożena Ryczkowska

Więcej ciekawych tekstów na www.naturalnamedycyna.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Wspaniałym preparatem oczyszczającym nasz organizm jest niewątpliwie paraprotex, połączony z dietą i florą bakteryjną ac-zymes, sprawia że nasz układ pokarmowy staje się o wiele czystszy, bez grzybów, zbędnych bakterii i pasożytów.

Czosnek na grzybicę i nie tylko

Nie ma jak czosnek!

Autorem artykułu jest marcel
Jest bogatym źródłem selenu, choć zawiera i wiele innych ważnych składników, jak białko (5,6%), węglowodany oraz rozmaite składniki mineralne (m.in. wapń, fosfor, żelazo, magnez).

Ma bogactwo witamin z grupy B oraz witaminę C, ponadto – związki cukrowe, no i … znany zapach, który pochodzi z glikozydu alliny. Allina pod wpływem enzymu allinazy rozpada się na fruktozę i allicynę – lotny związek siarkowy o charakterystycznym przykrym zapachu. Ważniejsze jest jednak to, że ten lotny związek jest bakteriobójczy. Są też podobno w czosnku związki o działaniu hormonalnym, a nawet i pewne ilości radioaktywnego uranu. Na pewno natomiast znajdują się w nim fitoncydy, czosnek jest nawet ich najbogatszym źródłem.

Fitoncydy odkrył w latach czterdziestych radziecki uczony Borys Tokin. Są to substancje lotne, znajdujące się w soku roślin, które działają gzrybo -, bakterio -, i pierwotniakobójczo, a są wytwarzane przez niektóre rośliny wyższe. Im też Tokin przypisywał rolę naturalnej odporności roślin na zakażenia. Proces suszenia przeważnie powoduje zniszczenie fitoncydów, niemniej jednak całe ich bagactwo posiadają takie rośliny, jak: czosnek, cebula, chrzan, koper, czeremcha itp. Fitoncydy nie są lekami w tradycyjnym zrozumieniu, mają jednak praktyczne zastosowanie jako środki konserwujące. Przykładem może tu być chrzan z cielęciną lub szynką, czosnek w kiszonkach itd. Chrzan – jak stwierdzono w krakowskiej Klinice Hematologicznej – jest potężnym czynnikiem hamującym rozwój grzybów i pleśni (również i toksynotwórczych), na co dotąd nie zwrócono dostatecznej uwagi.

O czosnku się mówi, że „działa jak karbol w jamie ustnej” – bo tak zabija wszystkie drobnoustroje i … silnie pachnie. W każdym razie odkarza on przewód pokarmowy, narządy oddechowe, leczy przewlekłe biegunki, miażdżycę, zapobiega chorobom zwyrodnieniowym starości, arteriosklerozie i zawałom serca… Właśnie – sprawa serca. W USA np. na każde 3 zgony jeden jest spowodowany chorobą serca. Ale w Hiszpanii – jeden na 17 zgonów. Na 100 tysięcy ludności umiera na serce rocznie:

W USA ok. 319,5 osób

we Włoszech ok. 208,9 osób

w Hiszpanii ok. 71,3 osób

Amerykańskie foldery przestrzegają swoich turystów, wybierających się do Hiszpanii, że jest to kraj cuchnący czosnkiem. Potrafią nawet złośliwie twierdzić, że „torreador może zabic byka samym oddechem”, gdzyż przed walką je szczególnie dużo tej przyprawy. Czosnek hiszpański – bardzo smaczny, w ząbkach tak dużych, jak cała główka u nas – jest tam rzeczywiście powszechnie jadany. Wiara w to, że dodaje sił, energii i odwagi przetrwała chyba od czasów budowy egipskich piramid lub – jak to się ładnie mówi – ginie w pomrokach dziejów. Co prawda nie można stwierdzić z całą pewnością, że to tylko czosnek jest przyczyną tak stosunkowo rzadkich zgonów na serce w Hiszpanii, bo … np. używa się w tym kraju tylko i wyłącznie soli morskiej, bogatej w mikroelementy, a więc i w selen, i w magnez. Na ogół jednak wielu uczonych w świecie całą zasługę przypisuje właśnie czosnkowi. Tym bardziej, że i Włosi rzadziej umierają na serce od np. Brytyjczyków czy Amerykanów, a w ich kuchni też podaje się sporo czosnku, choć dwa razy mniej niż Hiszpanii.

Czosnek ratuje nie tylko serce. Podobnie jak cebula, jedzony razem z mięsem przeciwdziała złym skutkom spożywania tłuszczów nasyconych, szkodliwemu działaniu nadmiaru cholesterolu, a także zakrzepom. Hinduska medycyna ludowa od tysięcy lat zwracała na to uwagę. Lekarze hinduscy twierdzą również, że działa on niczym lek antycukrzycowy, bo oczyszcza krew z nadmiaru glukozy. Ludność Etiopii ma najwyższy na świecie poziom cholesterolu we krwi, ale notuje się tam bardzo niewiele przypadków chorych na arteriosklerozę. Jada się w tym kraju czosnek chętnie, często i dużo. Cudzoziemcy w Hiszpanii nierzadko chorują na dezynterię, którą mieszkańcy tego kraju leczą czosnkiem. Podobnie i w Meksyku. Kto cierpi na żołądek, temu zaleca się, aby codziennie połykał „perełkę” soku czosnkowego.

Dr Marcowici z Włoch, po 25 latach doświadzczeń i obserwacji, doszedł do wniosku, że czosnkiem leczy się najskuteczniej różnego typu bakteryjne biegunki – chroniczne i ostre, oraz dezynterię, a nawet ponoć tzw. cholerę. Podzczas II wojny światowej, gdy brak było we Włoszech lekarstw, leczył on czosnkiem, z doskonałym skutkiem, niemal wszystkich pacjentów z chorobami przewodu pokarmowego. W jednym z doświadzczeń stwierdził, że 2,5 g suchego, sproszkowanego czosnku może uratować króliki przed 10 – krotną śmiertelną dawką toksyny dezynteryjnej. Już w starożytności – w Babilonie, Egipcie, Grecji, Rzymie, w Indiach i Chinach – jadano czosnek przy chorobach przewodu pokarmowego i przeciw robaczycy. A w naszych czasach słynny dr Albert Schweitzer dawał go z dobrym skutkiem chorym na tyfus i cholerę. W 1970 r. biolog Eldon L. Reeves, stwierdził, że czosnek powstrzymuje rozrost komórek rakowych. Potwierdza to klasyczne juz doświadczenie na myszach. Podawano rakowatym zwierzętom preparat z olejku czosnkowego i żyły one znacznie dłużej niż grupa myszy która czosnku nie dostawała. Dr F. G. Piotrowski z uniwersytetu w Genewie próbował leczyć czosnkiem u 100 chorych różne stadia nadciśnienia. Otóz z tej setki 40% po 3 – 4 dniach odczuło wyraźną poprawę: ustały bóle i zawroty głowy, trudności w koncentracji itp. U następnych 40% była poprawa, ale nie tak wyraźna. Nie spodziewał się zresztą tego, bo byli wśród nich chorzy na nerki i inne dolegliwości, które trudno usunąć dietą. A jednak poprawa była. Żywieniowcy radzą, aby lecząc nadciśnienie, prócz „perełki” olejku czosnkowego, łykać „perełkę” witaminy E, a będzie to wspaniały „eliksir młodości” Oczywiście naszą intencją było jedynie zwrócenie uwagi na naturalny, roślinny czynnik, jakmi są związki zawarte w czosnku, a nie zalecanie, by w każdej chorobie nadciśnieniowej stosować wyłącznie jadanie tej przyprawy bez porady lekarza. Zespół objawów, określany klinicznym terminem: „choroba nadciśnieniowa” od 1 do 4 stopnia, ma wiele przyczyn, stąd i leczenie wymaga zastosowania wieloczynnikowej taktyki. Jutro – pomoże lekarzowi komputer, dziś – warto sobie uświadomić jedynie naszą niedoskonałość.

Lecznicze właściwości czosnku zostały tak wyolbrzymione przez jego entuzjastów, że może sprawić trudność odróżnienie mitu od faktu. Historia tego ostrego w smaku zioła, nie pozostawiając cienia watpliwości, wskazuje na jego ogromny potencjał. Historycy medycyny zidentyfikowali ponad 100 niekulinarnych zastosowań czosnku. Na przykład Egipcjanie podawali go budowniczym piramid dla wzmocnienia sił i ochrony przed czerwonką. Europejczycy spożywali go, aby ustrzec się przed zarazą. Lekarze polowi podczas obu wojen światowych stosowali czosnek do odkażania ran. Do dzisiaj używamy go w leczeniu grzybicy stóp, gruźlicy i nadciśnienia krwi, nie wspominając o przeziębieniach i kaszlu o rozmaitym podłożu, i jak głosi plotka działa nawet jako afrodyzjak. W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat poddano wnikliwej analizie medycynę ludową i czosnek jest obecnie bohaterem ponad 1000 badań farmakologicznych. Większość z nich koncentruje się na roli czosnku w chorobach układu krążenia i nowotworowych, a także na jego przeciwbakteryjnych i przeciwutleniających właściwościach. Wydaje się jasne, że czosnek jest leczniczym ziołem godnym uwagi – a nawet w pewnych przypadkach, pod wzgledem działania, może dorównać lekom na receptę.

W czosnku znajduje się ponad 100 chemicznie czynnych związków. Rozważmy wpływ czosnku na płytki krwi, komórkowe struktury, które mają tendencję do zlepiania się ze sobą i tworzenia zakrzepów w tętnicach wieńcowych. W pewnym badaniu wykryto, że stopień agregacji (zbijania się w skupiska) płytek krwi u mężczyzn, którym podawano odpowiednik 6 zabków świeżego czosnku, obniżył się z 58 do 10 procent. Niektóre związki chemiczne zawarte w czosnku moga byc równie skuteczne, jak aspiryna w hamowaniu tworzenia się zakrzepów krwi. Wydaje się, że czosnek działa podobnie jak leki przepisywane na receptę, które hamują produkcję cholesterolu przez watrobę, tłuszczowej substancji przyczyniającej się do tworzenia złogów i zwiększającej ryzyko choroby serca. Z przeglądu dziesiątek prac naukowych wynika, że codzienne zjadanie czosnku może obniżyć stężenie cholesterolu o 9 – 12 procent. Czosnek poprawia krążenie krwi w całym organizmie, nie tylko w tętnicach wieńcowych. Sprzyja rozszerzeniu naczyń, co oznacza, że pod jego wpływem obniża się ciśnienie krwi. Prawdopodobnie poprawia też elastyczność tętnic.

Liczne badania sugerują, że czosnek blokuje przemiany komórek mogące prowadzić do nowotworu – i wręcz może niszczyć komórki rakowe, które już się pojawiły. Wykazano, że zjadanie porcji mniejszej niż ząbek dziennie zmniejszyło ryzyko nowotworu gruczołu krokowego o połowę. Badanie kobiet w Iowa (USA) pokazało, że prawdopodobieństwo rozwinięcia nowotworu okrężnicy zmniejszyło się trzykrotnie u kobiet jedzących czosnek w każdym tygodniu w porównaniu z tymi, które go nie jadły. W pewnym chińskim badaniu stwierdzono, że jedzenie czosnku wiąże się z istotnie mniejszym ryzykiem wystąpienia nowotworu żołądka. Wśród osób zjadających dużą ilość czosnku przypadki choroby stanowiły jedynie 8% – jednak spożycie czosnku było naprawdę bardzo wysokie i wynosiło około 20 g (przynajmniej jedną główkę) dziennie. Nie wiadomo dokładnie, w jaki sposób czosnek przeciwdziała nowotworom. Wydaje się, że allicyna oraz inne zawarte w nim związki działają bezpośrednio na guzy. Czosnek może także uniemożliwiać powstawanie związków powodujących nowotwory. Neutralizuje niebezpieczne cząsteczki zwane wolnymi rodnikami – produkty uboczne procesu utleniania, które przyczyniają się do starzenia się komórek, uszkadzają DNA, a także zapoczątkowują zmiany nowotworowe w komórkach. Hamuje tworzenie się azotynów – związków przyczyniających się do rozwoju raka żołądka. Wzmacnia również układ immunologiczny.

Surowy czosnek, który został rozgnieciony i przyłożony do rany, zabija rozmaite organizmy wywołujące infekcje, takie jak grzybice stóp, drożdżowe infekcje pochwy oraz wiele rodzajów infekcji uszu. Niszczy rozmaite bakterie, w tym także tę, która powoduje gruźlicę, czy budzącą postrach „Escherichię coli”, sprawcę licznych infekcji dróg moczowych. Może nawet zabijać pewne bakterie, które są odporne na standardowe antybiotyki. Czosnek likwiduje drobnoustroje zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz organizmu. Zjadanie go może zabezpieczyć ścianki jelita przed „Helicobacter pylori”, bakterią, która sprzyja tworzeniu się większości wrzodów trawiennych. A z uwagi na to, że olejek eteryczny zawarty w czosnku jest wydzielany przez płuca, jest on bardzo pożyteczny w leczeniu dolegliwości dróg oddechowych.

Aby odnieść korzyść z większości leczniczych i profilaktycznych właściwości czosnku, prawdopodobnie wystarczy zjeść 1 – 2 surowe albo lekko obgotowane ząbki dziennie. Surowy czosnek ma silniejsze działanie – gotowanie hamuje tworzenie allicyny i niszczy niektóre spośród pozostałych leczniczych związków. Trzeba utłuc, posiekać lub pogryźć ząbek, aby mieć pewność, że allina w surowym czosnku zostanie przekształcona w allicynę. Co ciekawsze, według The US National Cancer Institute, przerwa 15 minut pomiędzy obraniem ze skórki a obgotowaniem czosnku pozwala na działanie enzymów, co może sprzyjać zachowaniu niektórych leczniczych właściwośći, zwykle traconych podczas gotowania. W przypadku surowego czosnku problemem może być (i jest), silny aromat i smak. Aby pozbyć się czosnkowego oddechu, po zjedzeniu czosnku, przeżuj kilka pędów natki pietruszki. Lekarze są zgodni, że największe leczenie i zapobiegawcze właściwości ma świeży czosnek. Jeśli naprawdę nie jesteś w stanie znieść jego smaku, możesz go zastapić powlekanymi suplementami. Nie wywołują czosnkowego oddechu, ponieważ przechodzą przez żołądek niestrawione. Lekarze zalecają przyjmowanie 400 do 600 miligramów czosnku dziennie w postaci suplementu a cztery razy dzienie przy przeziębieniu lub grypie. (Uwaga: Nie wolno przyjmować leczniczych dawek czosnku, jeśli bierzesz warfarynę – lek rozrzedzający krew).

Podsumowując – czosnek zawiera witaminy B1 – 1,76 mg, B2 – 0,70 mg, K – 0,54 mg, PP – 5,28 mg i C – 123,0 mg. Czosnek obniża ciśnienie krwi, jest jednym z najsilniejszych środków bakteriobójczych (prawie zawsze wystarczy sam zapach) i w tym charakterze doustnie zażywany spisuje się jak najlepszy antybiotyk, ponadto działa wykrztuśnie i przeciwrobaczo. W zastosowaniu zewnętrznym wywołuje przekrwienie lokalne, potrzebne np. przy reumatyzmie, oraz działa bakteriobójczo.

Jedzmy czosnek…

www.sport-marcel.blogspot.com

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Rewelacyjny i naturalny czosnek  Garlic Caps firmy CaliVita znany jest z wysokiej skuteczności. Zawarty jest również w preparacie paraprotex, który mocno oczyszcza i walczy z grzybicą naszego organizmu.

Jak zadbać o stopy?

Dbamy o stopy

Autorem artykułu jest Aleksandra Borczyk
Kilka sprawdzonych, domowych sposobów jak dbać o zdrowie i piękny wygląd naszych stóp (oraz paznokci).
Stopy codziennie muszą utrzymać cały ciężar naszego ciała, a przy tym jeszcze dobrze wyglądać. Żeby były piękne i zdrowe najlepiej wykonywać kilka prostych zabiegów w odpowiednich odstępach czasu, ale o tym napiszę za chwilę. Zajmą one nam niewiele czasu, a efekt same poczujemy.

Po pierwsze
peeling naszych stóp – w miarę możliwości może być nawet codziennie. W tym celu polecam gruboziarnistą sól, zarówno do peelingu jak i ich moczenia.

Po drugie możemy same sporządzić krem do stóp. Oto potrzebne składniki:

* 4 łyżki wazeliny
* pół łyżeczki witaminy E.

Wazelinę w rondelku podgrzewamy, po czym w momencie jej topnienia dodajemy witaminę i starannie mieszamy. Krem przelewamy do wyparzonego słoiczka, który szczelnie zamykamy.

Dzięki stosowaniu kremu skóra naszych stóp będzie gładka.

Po trzecie wygląd naszych stóp zależy również od tego, jak prezentują się nasze paznokcie. Na ich wygląd wpływa np. nasza dieta. Dlatego do codziennego jadłospisu włącz produkty bogare w witaminy z grupy B, a zwłaszcza witamine B5. Jak żadna inna, wzmacnia i regeneruje paznokcie. Znajdziesz ją w żółtkach jaj, produktach zbożowych, drożdżach, rybach, ziemniakach i warzywach strączkowych. Cenna jest różnież miedź- poprawia nawilżenie płytek. Jej źródłem są m.in. orzechy i suszone owoce.

Po czwarte kąpiemy nasze paznokcie. Zabieg dotyczy zarówno paznokci stóp jak i rąk. Podgrzej 1/4 szklanki oliwy z oliwek. Wlej ją do miseczki i dodaj kilka kropli płynnej witaminy A i E ( kupisz ją w aptece ). Zanurz w takiej kąpieli paznokcie na kilkanaście minut. Zabieg powtarzaj co najmniej raz w tygodniu przez trzy miesiące.

To tylko najważniejsze zabiegi, które są przeznaczone dla osób ze zdrowymi stopami. Zupełnie inne zabiegi powinni stosować pacjenci z grzybicą stóp, czy innymi schorzeniami.

Największa księgarnia z elektroniczną prasą i książkami

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Pamiętaj dbać o stopy możesz również oczyszczając co jakiś czas organizm. Skutecznym preparatem na oczyszczanie, grzybicę i jej zapobieganie jest paraprotex. Przed chorobą możemy się również ustrzec stosując co jakiś czas naturalną florę ac-zymes, która chroni przed rozwojem drobnoustrojów w naszym organizmie.